Menu Zamknij

7. Dalsza rodzina kropki i kreski

Idźmy dalej z naszą analizą znaków kropkopodobnych.

Średnik jest jednym z kilku znaków oddzielania jednej myśli od innych. „Siłę” tego wydzielania możemy określić jako większą od przecinka, a słabszą od kropki.

Oznacza to, że jeżeli w przekazywaniu myśli za pomocą tekstu prawie chcielibyśmy wprowadzić nowe zdanie, ale jednak kolejna myśl ma zbyt ścisły związek z poprzednią, by je umieszczać w różnych zdaniach, możemy zastosować podział za pomocą średnika. W ten sposób powstanie nam formalnie jedno zdanie współrzędnie złożone (w przypadku przecinka może powstać zdanie współrzędnie albo podrzędnie złożone).

Średnik jest znakiem dość pokornym i w tekstach składanych komputerowo nie sprawia prawie żadnych problemów. Warto więc go polecić jako znak kończący każdy akapit przy wyliczeniach (może z wyjątkiem akapitu ostatniego, który zakończymy raczej kropką). Proszę spojrzeć dwa akapity wstecz — przy opisywaniu kodów cudzysłowu tak właśnie postąpiłem. Przyznam, że mam często wątpliwości, czy w składanych przeze mnie tekstach technicznych, w których wyliczenia są „chlebem powszednim”, używać do tego celu średnika czy przecinka. Myślę, że rozwiązanie tego dylematu jest proste: można użyć albo jednego albo drugiego, byle równo w całym dokumencie.

Gładko prześlizgnęliśmy się nad średnikiem, zaoszczędziliśmy więc nieco czasu dla wielokropka.

Wielokropek jest kolejnym znakiem uniwersalnym, spełniającym w piśmie kilka funkcji:

  • zaznacza przerwę w toku wypowiedzi;
  • poprzedza pojawienie się w tekście słowa nieoczekiwanego;
  • jako tzw. wykropkowanie zastępuje fragmenty wyrazów nieprzyzwoitych lub gorszących, przy czym znaczące fragmenty tych wyrazów pozostawia się, dając czytelnikowi możliwość domyślenia się o jaki wyraz chodzi;
  • umieszczony w nawiasie kwadratowym zaznacza opuszczenie fragmentów cytowanego tekstu lub wypowiedzi: […].

I tu sprawię niespodziankę: wielokropek to nie są trzy kropki. To znaczy — nie można tworzyć wielokropka z trzech odrębnych znaków kropek.

Na szczęście Word potrafi sobie z tym radzić i to prawdopodobnie bez naszej wiedzy. Jeśli z ustawieniami autokorekty jest wszystko w porządku, po wpisaniu trzech osobnych kropek i spacji program powinien automatycznie zastąpić je jednym znakiem o kodzie 0133 – przekonajmy się. Po prostu cofnijmy kursor za pomocą klawisza strzałka w lewo o jedną pozycję przed ostatnią kropkę. Gdy kursor ustawi się przed najbardziej lewą kropką, udało się, w tekście znalazł się jeden znak wielokropka.

I tu autor sprawi niespodziankę: wielokropek to nie są trzy kropki. To znaczy — nie można tworzyć wielokropka z trzech odrębnych znaków kropek. Tak było przy tekstach maszynowych, przy składzie komputerowym jest to niepoprawne (jeśli istniały wątpliwości, dlaczego autor fanatycznie wystrzegał się porównywania komputera z maszyną do pisania, mogę wskazać liczne już dowody szkodliwości takich porównań podane w ciągu ostatnich rozdziałów).

Skoro jednak kursor znalazł się między pojedynczymi kropkami, musimy trochę popracować. Tak jak poprzednio, wprowadźmy do listy autokorekty pozycję zamiany: z trzech oddzielnych kropek na znak uzyskany po wciśnięciu Alt+0133. Teraz powinno zadziałać.

Nasz poprawny wielokropek może, a nawet powinien różnić się od trzech oddzielnych kropek, jednak efekt zależy od konkretnego fontu komputerowego.

Słownik ortograficzny informuje, że jeżeli wielokropek miałby spotkać się w pismie z kropką, średnikiem albo przecinkiem, znaków tych nie piszemy. Warto też wspomnieć, że zasady typografii mówią, iż po znaku wykrzyknika wielokropek składa się z dwóch kropek, a nie z trzech. Może dlatego nazywa się „wielokropkiem”, a nie „trzykropkiem”.

Po składaniu kropeczek w linii poziomej spróbujmy ustawić jedną nad drugą:

Dwukropek jest znakiem poprzedzającym (sygnalizującym) wyjaśnienia, zapowiedzi i wyszczególnienia. Rola tego znaku, w przeciwieństwie do innych, klasyfikuje go jako logiczny łącznik między zapisanymi fragmentami wypowiedzi. Inne znaki spełniają raczej rolę „oddzielaczy” poszczególnych części wypowiedzi, a nie łączników.

Jak wspomniałem, z dwukropkiem większość piszących nie ma kłopotów. Jest może tylko jedna uwaga — chyba właśnie dwukropek jest najczęściej spotykanym znakiem niesłusznie oderwanym od poprzedniego wyrazu. Wiemy przecież, że znaki interpunkcyjne stawiamy bez poprzedzającej spacji. Odnoszę wrażenie, iż w przypadku kropki czy przecinka większość autorów raczej bezmyślnie uderza spację po końcu wyrazu, natomiast spacja przed dwukropkiem jest dość starannie „przemyślana”.

Właśnie: prze–myślana, czytaj — „przekombinowana”. Jeszcze raz podkreślam: zasada stawiania znaków interpunkcyjnych tuż za wyrazami (bez spacji) jest powszechnie obowiązująca.Jak wspomniałem, z dwukropkiem większość piszących nie ma kłopotów. Jest może tylko jedna uwaga — chyba właśnie dwukropek jest najczęściej spotykanym znakiem niesłusznie oderwanym od poprzedniego wyrazu. Wiemy przecież, że znaki interpunkcyjne stawiamy bez poprzedzającej spacji. Odnoszę wrażenie, iż w przypadku kropki czy przecinka większość autorów raczej bezmyślnie uderza spację po końcu wyrazu, natomiast spacja przed dwukropkiem jest dość starannie „przemyślana”.

Przejdźmy teraz do kolejnych znaków interpunkcyjnych. Będą to nawiasy i ukośniki:

Nawias spełnia rolę dość podobną do przecinka lub pauzy, jeżeli chcemy oznaczyć graficznie treści uboczne względem głównego toku lub wtrącone do zdania. Jak widać interpunkcja wyposażyła nas w obfitość sposobów sygnalizowania czytelnikowi naszego sposobu myślenia w trakcie formułowania tekstu. Jeżeli uważamy, że jest ich nieco za dużo, ograniczmy ich różnorodność w tworzonych przez nas tekstach, ciesząc się jednocześnie z bogactwa rodzimego języka. Pamiętajmy przy tym, że ujęcie myśli w nawiasy podkreśla podrzędność tego fragmentu o wiele silniej, niż ujęcie w pauzy (myślniki) lub wydzielenie przecinkami.

Nawias tworzy zawsze para znaków: otwierający (lewy) i zamykający (prawy). Istnieją w zasadzie trzy formy graficzne nawiasu:

  • nawias okrągły ‘( … )’
  • nawias kwadratowy ‘ [ … ]
  • nawias klamrowy ‘ { … } ’, spotykany prawie tylko w tekstach i równaniach matematycznych.

Oczywiście nawias okrągły jest postacią najpowszechniej używaną. Jeżeli jesteśmy zmuszeni ująć w nawias treści, w których także występuje nawias, stosujemy jako zewnętrzne parę nawiasów kwadratowych, a jako wewnętrzne — parę nawiasów okrągłych.

oraz

Ukośnik nie jest właściwie znakiem interpunkcyjnym, ale za chwilę zostanie przywołany do tablicy. Właściwie w naszym tekście powinien się znaleźć jedynie jako znak dzielenia (ale nie w pracach naukowych, w których obowiązuje pozioma kreska ułamkowa) albo, co jest praktycznie tym samym, jako znak kreski ułamkowej na przykład w miarach calowych: 1′ 3 ½” albo 1′ 3 1/2″, czy też w złożonych symbolach jednostek miar: 23 kg ∙ m2/s3 .

Od ukośnika (ang. slash) należy odróżniać ukośnik odwrotny (ang. backslash), robiący karierę w związku z komunikacją za pomocą internetu. Ukośnik odwrotny to właśnie taki znaczek: ‘\’.

Niestety, nawiasy stały się niechlubnymi spadkobiercami tradycji „maszynowej”. Pomimo, że na klawiaturze widzimy gotowe do użycia aż trzy ich postacie, do dziś spotyka się w tekstach składanych komputerowo znak ukośnika ‘/’ „udający” nawias.

Drugim, wręcz nagminnym błędem związanym z nawiasami jest oddzielanie ich spacjami od treści, które ujmują — jak w tym przykładzie:Niestety, nawiasy stały się niechlubnymi spadkobiercami tradycji „maszynowej”. Pomimo, że na klawiaturze widzimy gotowe do użycia aż trzy ich postacie, do dziś spotyka się w tekstach składanych komputerowo znak ukośnika ‘/’ „udający” nawias.

(  może z wyjątkiem akapitu ostatniego, który zakończymy raczej kropką  )

Tak składać tekstu nie wolno.  O obu błędach zresztą już wspominaliśmy w poprzednich rozdziałach. Kolejny więc raz, jak powtarzająca się płyta, proszę: przejrzyjmy jakąkolwiek książkę, zwłaszcza starszą niż 10 lat. Nigdzie nie znajdziemy w niej takiej niezgrabności, jak spacje przy nawiasach czy ukośnik w roli nawiasu!

No i jeszcze jeden problem związany z ukośnikiem. Rzecz dotyczy powszechnie spotykanych skrótów typu:

w/w (wyżej wymieniony)
Nakło n/Notecią
Blachownia k/Cz-wy (kto wie, co to znaczy?)
w/g (według)
d/s (do spraw)
w/s (w sprawie)
n/t (na temat)
O/Bydgoszcz (Oddział Bydgoszcz)

Od razu wyjaśnijmy, że ‘k/Cz-wy’ miało oznaczać ‘koło Częstochowy’. Taki sam dziwoląg dotyczący Warszawy (skrót W-wa) stał się dawno temu dla Juliana Tuwima inspiracją do satyrycznego wiersza wyśmiewającego tę manierę. Każdemu, kto używa takiego skrótu, poeta odmawia miana Warszawiaka, nazywając go w zamian „Wu‑wiakiem”.

Nie chcę teraz jednak rozprawiać o manierze skracania nazw miejscowości, jak w tym przykładzie z Częstochową, lecz o nieortograficznych zastosowaniach ukośnika. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, natychmiast po błędnych podaję jedyne poprawne wersje odpowiednich skrótów:

ww.
Nakło n. Notecią (proszę zauważyć spację po kropce — będzie o tym mowa)
Blachownia k. Częstochowy (uwaga jak wyżej)
wg (bez kropki!)
ds. (do spraw)
ws. (w sprawie)
nt. (na temat)
Bydgoszcz (Oddział Bydgoszcz)

Zdaję się, że część tych okropieństw z ukośnikiem została wymyślona i rozpowszechniona jeszcze przed II wojną światową. I nie mogą jakoś wyginąć. Zawsze stare złe przyzwyczajenia są trwałe, a dobre nowe nie mogą zaistnieć, prawda? Na dobitkę np. język niemiecki uznaje zapis ‘Frankfurt/Oder’ [albo ‘Frankfurt (O)] za poprawny. Polszczyzna — nie.

I ostatni zły przykład z ukośnikiem w roli głównej:

znak pisma 345 / 3456 / JJ / 2002

Problem leży w niepotrzebnych spacjach otaczających znaki ukośników. Ta skośna kreska jakoś szczególnie prowokuje piszących do odsuwania następnych znaków. Z pewnością po to, by się nam ukośnik nie obalił na kolejne litery. No tak, a dla symetrii „trzeba” też wstawić spację przed ukośnikiem. Oczywiście, ironizuję… Żadna z tych spacji nie ma prawa się pojawić w tekście. Znowu powstaje pytanie: dlaczego w maszynopisach tak nie czyniono, a w składzie komputerowym błąd jest tak powszechny?

Sądzę, że pewną „winę” ponosi stosowanie w maszynach do pisania czcionek równej szerokości, w przeciwieństwie do czcionek proporcjonalnych w składzie komputerowym, o czym porozmawiamy w następnym rozdziale. A w czcionce proporcjonalnej ukośnik może się niewprawnemu „składaczowi” wydawać zbyt ciasno złożony. Zapamiętajmy jednak — żadnych spacji wokół ukośnika wpisywać nie wolno. Powyższy przykład złożony poprawnie wygląda tak:

znak pisma 345/3456/JJ/2002

Omówmy teraz zasady stosowania apostrofu.

Apostrof w języku polskim jest znakiem prawie nieużywanym, w przeciwieństwie do języków zachodnich. Dlatego nie jesteśmy obyci z zasadami jego stosowania.

Ogólnie można zdefiniować apostrof jako znak zastępujący w pismie coś, co powinno być, jednak z pewnych powodów zostało ominięte (nie jest to ścisła definicja językoznawcza, ale dla naszych celów wystarczy).

Z rozmysłem pomijam tu zagadnienie pisowni apostrofu w odmianie nazwisk i nazw obcojęzycznych; jest to temat na kilka rozdziałów słownika ortogra­ficznego. Nie mogę się jednak powstrzymać od skrytykowania takich nowotworów pisowni, jak sztuczne dodawanie w (bez wątpienia) polskich nazwach apostrofu pod koniec dopełniacza:

Polkomtel’a
Megabank’u

I jeszcze jedna dość częsta niezgrabność. Kontakty z kulturą anglosaską od dość dawna spowodowały rozpowszechnienie skrótowego sposobu zapisywania roku w dacie:

Mistrz Typografii ‘96

Wszystko było dobrze aż do nadejścia roku 2000. Wówczas to nasz przykładowy napis przybierałby formę:

Mistrz Typografii ‘2000

O ignorancjo! Przecież ten malutki apostrof w zapisie: ’96, oznacza pominięcie cyfr 1 i 9 — innymi słowy: zastępuje niepotrzebną, bo zrozumiałą z kontekstu, liczbę setek lat. Przypomnijmy, że język angielski czy niemiecki każe podawać lata nie jako liczbę tysięcy—setek—dziesiątek—jedności, lecz rozbija numer roku na liczbę setek lat i liczbę dziesiątek—jedności (‘nineteen ninety-six’, ‘neunzehnhundertsechsundneunzig’). A jaką rolę ma do spełnienia apostrof przed pełnym zapisem liczby dwa tysiące? Żadną, ale piszący „wiedzą”, że przed latami podobno stawia się apostrof, więc stawiają go zawsze… Czy to kolejna okazja do „europeizacji”? Trochę takie działania na siłę pachną „Ełropą”, czyż nie?

6. Przecinki, kropki i różne inne drobiazgi

Łącznik i jego rodzinka dały nam dużo do myślenia. Oprócz zwyczajów polskiej typografii związanych z tymi wszystkimi kreskami poznaliśmy kilka zasad pisowni zaczerpniętych ze słownika ortograficznego. W tym rozdziale zajmiemy się innymi znakami interpunkcyjnymi, które bywają czasem przekorne i na siłę…

Czytaj…

8. Czcionki i fonty – podstawowy budulec tekstu

Od razu apel: wymawiamy właśnie czcionki, a nie „trzcionki” albo „cionki”. A teraz należy się wyjaśnienie. Może Czytelnicy wyczuwają, że autor nie cierpi sztucznie wprowadzanych obcojęzycznych pojęć, czyli tzw. „makaronizmów”. Powinien więc wytłumaczyć się z faktu, że jak dotąd więcej razy…

Czytaj…

9. Czcionki i fonty – uzupełnienie

Nie omówimy wszystkich cech każdego z tych krojów. Spróbujmy jednak zwrócić uwagę na własności najistotniejsze. Arial O Arialu można powiedzieć prawie to samo, co o Timesie: bywa nadużywany. Arial stanowił poczatkowo domyślne pismo w Excelu, podobnie jak Times w Wordzie. Jednak…

Czytaj…

11. Dobry tekst – zasada druga: obowiązkowo dzielimy wyrazy

Domyślnie, jak wiemy, nasz procesor tekstu nie uaktywnia opcji stosowania dzielenia wyrazów (poloniści nazywają to przenoszeniem). Dlatego też, co także już wiemy, wielu użytkownikom nawet nie śni się, iż samoczynne podzielenie wyrazów jest możliwe. Chyba aż 95 procent tekstów, jakie spotkałem,…

Czytaj…

13. Dobry tekst – zasada czwarta: korzystajmy z cech akapitów

Zakończyliśmy apelem o zaznajomienie się i stosowanie rozmaitych opcji pola dialogowego Akapit. W przeciwnym razie pozostaniemy długo na poziomie amatorskim i odstępy między wierszami będziemy uzyskiwać wciskaniem „entera”. Tak robi większość nieświadomych użytkowników programów edytorskich. My jednak należymy już do tej drugiej…

Czytaj…
Translate/Переводить »