Menu Zamknij

Jak zapewnić zasilanie mikrofonu zewnętrznego podłączonego do kamery wideo?

Miałem wiele razy okazję po amatorsku „kręcić” filmy – rozmowy z osobami stojącymi przed kamerą na wolnym powietrzu. Czasem byłem to ja sam. Takie warunki nie sprzyjają uzyskaniu dobrego dźwięku za pomocą mikrofonu wbudowanego do kamery. Moja niedroga kamera ma wprawdzie gniazdo mikrofonowe, jednak nie wystawia na nim zasilania dla mikrofonu pojemnościowego. Postanowiłem temu zaradzić i zbudowałem prosty adapter do mikrofonu pojemnościowego, którego rolą jest zasilenie tego mikrofonu napięciem ok. 3 V

Miałem wiele razy okazję po amatorsku „kręcić” filmy – rozmowy z osobami stojącymi przed kamerą na wolnym powietrzu. Takie warunki nie sprzyjają uzyskaniu dobrego dźwięku za pomocą mikrofonu wbudowanego do kamery.

Dlatego zwykle wyposażam rozmówców w mikrofon „krawatowy” przypinany na ubiór. Pierwszy taki mikrofon zrobiłem zresztą sam z telefonicznych słuchawek dousznych… Ale nie o tym jest ta historia.

Dźwięk z mikrofonu zewnętrznego nagrywałem dotąd na smartfonie (zwykle mają wbudowaną aplikacje typu dyktafon, kiedyś nie zawsze takie programy pozwalały na zapis dźwięku z pełną jakością – szerokopasmowo, obecnie raczej każda potrafi zapisać dźwięk o dobrej jakości). Następnie w komputerze synchronizowałem ten dźwięk ze smartfona z gorszej jakości dźwiękiem z kamery (synchronizacja na klaśnięcie, co świetnie zastępuje użycie filmowego „klapsu”), a następnie do filmu w czasie montażu używałem tego smartfonowego.

Postarałem się niedawno o amatorską kamerkę z wejściem dla mikrofonu zewnętrznego, bo takie używanie dwóch urządzeń „na planie” jest mało wygodne dla jednej osoby, zawsze można zapomnieć włączyć – używanie dotykowego ekranu smartfonu w pełnym świetle dnia prowadzi czasem do takich błędów.

Cóż, kiedy okazało się, że moja niedroga kamera ma wprawdzie gniazdo mikrofonowe, jednak nie wystawia na nim zasilania dla mikrofonu pojemnościowego. Mikrofon krawatowy (amatorski) to właśnie mikrofon elektretowy z koniecznością zasilania wzmacniacza, więc wydawało się, że albo nic ta zmiana kamerki mi nie da, albo jestem skazany na mikrofon dynamiczny, czyli nie-krawatowy.

Postanowiłem temu zaradzić i zbudowałem prosty adapter do mikrofonu pojemnościowego, którego rolą jest zasilenie tego mikrofonu napięciem ok. 3 V. Źródłem zasilania jest popularna „pastylka” CR 2032 umieszczona w typowej zatrzaskowej oprawce, jaka znamy np. z płyt głównych komputerów.

Schematy „okablowania” wtyków i gniazda jack 3,5 mm

Przy okazji musiałem rozpoznać rozmaite (bardzo liczne i różnorodne) schematy połączenia wtyków i gniazd audio; narobiło się tego… Kiedyś wtyki Jack 3,5 mm miały najwyżej 3 pola stykowe, dziś często mają 4 pola, przy czym schematy połączeń u różnych producentów są różne. Do tego rozmaite akcesoria też miewają specyficzne schematy, dochodzi do tego połączenie przycisku sterującego odbieraniem rozmów po podłączeniu do smartfona (ma on zresztą także inne funkcje), jest więc co rozpoznawać. Ta praca przyda mi się przy różnych „akcjach” ze sprzętem audio, więc nie żałuję.

Poniżej schematy połączenia dla mikrofonu elektretowego “krawatowego”

oraz gniazda mikrofonu zewnętrznego w kamerze:

Schemat adaptera zasilającego mikrofon elektretowy

Schemat adaptera opracowałem mając w ręce konkretne mikrofony i tę moją konkretną kamerkę, jednak sądzę, że jest uniwersalny:

Schemat adaptera z bateryjnym zasilaniem mikrofonu elektretowego

Tak to wyszło w praktyce

Oto gotowy adapter na kamerce (przewijaj slajdy):

a tak to wygląda w oczekiwaniu na nagranie wywiadu:

Wnętrze adaptera z widoczną baterią w oprawce:

Mocowanie na kamerze i składniki adaptera zasilającego mikrofon

Do zamocowania wykorzystałem taki uchwyt z trzpieniem z gwintem „fotograficznym” 3/8”, bo ma dwie nakrętki, co ułatwiało mi konstrukcję adaptera i jego użycie.

Adapter składa się z małej obudowy, zamocowanego doń (klej i wkręty) płaskownika PCW i ładnego czteropolowego gniazda Jack 3,5”. Oto jego składniki (przewijaj slajdy):

Gniazdo 4-stykowe (dla wtyku mikrofonu) jest niezbędne, gdyż schemat połączeń dla mikrofonu w każdym przypadku wykorzystuje właśnie te dwa pierścienie stykowe, które we wtyku 3-stykowym są „obsadką” i stanowią jedną zwartą całość.

Z adaptera wyprowadziłem krótki odcinek przewodu ekranowanego audio i zakończyłem wtykiem o dość wysokiej jakości. Użyłem tu także wtyku 4-stykowego, choć akurat w tym przypadku zapewne można by użyć 3-stykowego (mojej kamerce to obojętne, ale nie mam pewności czy każdej, a chciałem zrobić adapter uniwersalny).

Uwagi o schemacie

Mój mikrofon (por. schemat) ma połączona masę (ekran oraz minus zasilania wzmacniacza) na pierścień stykowy drugi z kolei licząc od obsadki, ale istnieją mikrofony, w których masa jest połączona do obsadki wtyku, a przewód gorący do tego właśnie drugiego pierścienia stykowego. W takim przypadku należy użyć dodatkowego adaptera, który te dwa przewody zamienia miejscami. Kupowane przeze mnie mikrofony „krawatowe” miały takie adaptery w zestawie, ale przecież można je wykonać z użyciem kawałka przewodu we własnym zakresie.

Kondensator w układzie adaptera przewidziałem „na wszelki wypadek” jako separator napięcia stałego zasilającego mikrofon, bo nie mam pewności czy wejście audio kamery toleruje podanie napięcia zewnętrznego. Kondensator jest więc może zbędny, ale na pewno nie jest szkodliwy…

Użycie przedłużacza sygnału audio

Na fotografii widoczny jest biały przedłużacz audio (widoczny na zdjęciu mikrofon ma przewód tylko o długości ok. 1,5 metra). Ale czy to może być w miarę popularny przedłużacz wyposażony we wtyk i gniazdo jack trójstykowe (TRS), czy raczej musi mieć czterostykowe (TRRS)? – taki przedłużacz jest rzadziej spotykany.

Spójrzmy jeszcze raz na schemat: jak widać w gnieździe wejściowym mikrofonu na kamerze zestykami aktywnymi są „obsadka” (S – sleeve) oraz pierwszy (od uchwytu licząc) z dwóch pierścieni (R – ring).

Zatem w tym miejscu, w gnieździe kamery nie da się wykorzystać przedłużacza audio trójprzewodowego, bo taki ma zwarte ze sobą na wtyku właśnie te dwa punkty („obsadka” wtyku trójstykowego jest długa akurat na długość tych dwóch punktów, a wiec zwarłaby je).

Natomiast wtyk mikrofonu jest „okablowany ” inaczej: przewód „gorący” łączy się z główką wtyku (T – tip), a przewód wspólny z pierwszym od uchwytu licząc zestykiem pierścieniowym (jak w gnieździe kamery). Przedłużacz trójżyłowy (z 3-stykowymi złączami jack) zewrze nam wprawdzie ten pierwszy pierścień z „obsadką”, ale przecież niczemu to nie szkodzi. Nadal mamy prawidłowo połączone żyły audio z zestykami złącza, a ponieważ pierwszy pierścień zostanie zwarty z „obsadką”, a pracuje na potencjale masy, po prostu dwie żyły przedłużacza (i zapewne jego ekran) znajda się na masie. Tak jest OK!

Wniosek: przedłużacz trójstykowy może być użyty pod warunkiem włączenia go do adaptera od strony mikrofonu. A to niczego nie utrudnia, nadal adapter może być zamocowany podczas pracy na kamerze.

Zostaw komentarz

Translate/Переводить »