Menu Zamknij

Apollo 11: posłuchajmy rozmów fazy lądowania na Księżycu

Opisałem już bardzo obszernie pierwszą transmisję TV z Księżyca.

Dziś relacja z kilkunastominutowej ostatniej fazy lądowania modułu księżycowego LM Apollo 11. Słuchamy i śledzimy (polskie tłumaczenia) rozmowy Houston z lunonautami Armstrongiem, Aldrinem i Collinsem, a także „podsłuchujemy” kanał interkomowy Dyrektora Lotu w Houston.

Sposób prowadzenia tych rozmów, fachowość i spokojne podejście uczestników tego procesu (choć towarzyszył im z pewnością stress, którego nikomu nie życzę), wypływający z tego wszystkiego wniosek o „doskonałej niedoskonałości” skomplikowanych elementów tej akcji — to wszystko uważam za warte pokazania i potraktowania jako materiał szkoleniowy dla rozmaitych wymagających akcji.

Nie zawsze się do końca rozumieli w pospiechu, nie wszystko zadziałało do końca według planu, lecz opanowanie „szefa” (Flight Director) było modelowe. Gene Kranz do dzisiaj w swoim godnym szacunku wieku opowiada o tym w ciekawy sposób.

Zobaczmy jak to było, od dziś licząc, 57 lat temu, w lipcu 1969.

Warto przyswoić znaczenie slangu komunikacyjnego używanego przez NASA:

  • ‘roger’ oznacza zasadniczo „odebrałem twój komunikat”
  • ‘copy’ oznacza zasadniczo „odebrałem i wykorzystam do dalszej akcji twój komunikat; odebrałem i potwierdzam zrozumienie”

W praktyce w szybkiej wymianie komunikatów nie zawsze te znaczenia są ściśle przestrzegane…

Nadto warto zauważyć częste użycie haseł oznaczających kontynuację lub zaniechanie dalszej procedury: ‘go’ i jego przeciwieństwo ‘no-go’, a także w odniesieniu do pozostania na powierzchni Księżyca: ‘stay’ oraz ‘no-stay’

W tle {na środku panoramy dźwiękowej} czasami słychać krótkie, jednozdaniowe relacje tzw. Public Affirs Officer – rodzaj rzecznika podającego najważniejsze informacje publiczności w Centrum Kontroli Lotów. Nie tłumaczyłem jego wypowiedzi, bo są tylko streszczeniem akcji, którą obserwujemy w szczegółach.

Internet jest pełen ciekawych materiałów na ten temat. Szukających zapraszam najpierw na https://apollojournals.org/

Dodatek: jeden z kluczowych zespołów pośredniczących w radiowej łączności między astronautami a Ziemią

Poniższy tekst jest tłumaczeniem postu zamieszczonego na Facebooku przez www.facebook.com/HobmanTech

Gdy Neil Armstrong przemawiał z powierzchni Księżyca podczas misji Apollo 11, jego głos rozpoczął niezwykłą elektroniczną podróż przez niemal 384 000 kilometrów przestrzeni kosmicznej. Te historyczne słowa nie zostały po prostu przesłane bezpośrednio z mikrofonu do nadajnika radiowego.

Głos astronauty przeszedł przez precyzyjnie zaprojektowany łańcuch układów elektronicznych statku kosmicznego, w którym sygnały były wykrywane, przetwarzane wstępnie, kierowane, modulowane i łączone przed wysłaniem ich w stronę Ziemi.

Jednym z kluczowych elementów tej architektury komunikacyjnej był procesor przedmodulacyjny (PMP – Premodulation Processor) – wyjątkowe urządzenie elektroniczne amerykańskiej produkcji, opracowane w latach 60. XX wieku na potrzeby programu Apollo.

Procesor PMP stanowił element amerykańskiego programu Apollo, a urządzenia przeznaczone do lotu wyprodukowano w drugiej połowie lat 60. Poszczególne egzemplarze powstawały w ramach kontraktów NASA dla przemysłu lotniczo-kosmicznego, dlatego dokładny rok produkcji oraz wykonawca mogły się różnić w zależności od konkretnego egzemplarza PMP i jego numeru seryjnego. Nie był to komputer ogólnego przeznaczenia, lecz specjalistyczne urządzenie pokładowe zaprojektowane do niezawodnego przetwarzania sygnałów komunikacyjnych w ramach systemu Unified S-Band (USB) statku kosmicznego.

Historia procesora PMP jest ściśle związana z jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć inżynieryjnych w historii. Po ogłoszeniu w 1961 roku przez prezydenta Johna F. Kennedy’ego zobowiązania do wysłania człowieka na Księżyc i jego bezpiecznego sprowadzenia na Ziemię NASA wraz z partnerami przemysłowymi przystąpiła do opracowywania szerokiej gamy systemów pokładowych, zdolnych do przetrwania startu, lotu w przestrzeni kosmicznej, misji księżycowej oraz powrotu w ziemską atmosferę. Łączność należała do najważniejszych spośród tych systemów, ponieważ Centrum Kontroli Misji wymagało stałego dostępu do głosu astronautów, danych telemetrycznych statku oraz innych informacji przez cały czas trwania misji.

Na początku lat 60 XX wieku technika komunikacyjna przechodziła gruntowną transformację. Tranzystory i układy scalone początkowej generacji zastępowały wiele układów opartych na lampach elektronowych, a inżynierowie z branży lotniczej i kosmicznej uczyli się wykorzystywać coraz bardziej kompaktową elektronikę półprzewodnikową w niezwykle wymagających warunkach. Program Apollo stanowił istotny etap tych zmian. Zamiast polegać na jednym, dużym komputerze ogólnego przeznaczenia do realizacji wszelkich zadań komunikacyjnych, inżynierowie opracowali specjalistyczne urządzenia, które wykonywały ściśle określone funkcje. PMP stanowi doskonały przykład tej filozofii projektowania.

Moduł PMP pełnił kluczową rolę w procesie przetwarzania i kierowania sygnałami w ramach systemu komunikacji Unified S-Band statku kosmicznego Apollo. Komunikacja w misjach Apollo wykraczała daleko poza porozumiewanie się głosem między astronautami. Sygnały głosowe, dane telemetryczne statku, informacje biomedyczne oraz inne dane wymagały przetworzenia i uporządkowania przed przekazaniem ich do systemu transmisji radiowej. PMP realizował w tym łańcuchu specjalistyczne zadania, przygotowując sygnały dla kolejnych zespołów aparatury komunikacyjnej i radiowej.

Jedną z najbardziej fascynujących cech systemu PMP jest jego modułowa konstrukcja, oparta na układzie warstw (tzw. plastrów). Zamiast stosować pojedynczą, współcześnie stosowaną płytkę drukowaną mieszczącą wszystkie elementy, inżynierowie programu Apollo podzielili system na wyspecjalizowane zespoły funkcjonalne, które układano jeden na drugim i łączono ze sobą. Takie podejście modułowe umożliwiało niezależne testowanie i serwisowanie poszczególnych zespołów, a także ułatwiało zrozumienie architektury oraz diagnozowanie ewentualnych usterek. Analizując ten sprzęt dzisiaj, można niemal dostrzec logikę inżynieryjną, która legła u podstaw konstrukcji każdego modułu.

Fundamentem urządzenia był układ zasilania. Instalacja elektryczna statku kosmicznego dostarczała napięcie stałe o wartości nominalnej 28 V, podczas gdy poszczególne obwody PMP wymagały stabilizowanych, wewnętrznych napięć roboczych. Układ zasilania przekształcał zatem i stabilizował napięcie zasilające ze statku, dostosowując je do potrzeb elektronicznych podzespołów procesora. W załogowym statku kosmicznym stabilność zasilania miała kluczowe znaczenie, ponieważ awaria nawet stosunkowo niewielkiego modułu elektronicznego mogła potencjalnie zakłócić działanie całego systemu łączności.

Detektor głosu stanowił element ścieżki przetwarzania głosu astronauty. Sygnały audio trafiające do systemu łączności musiały zostać wykryte i odpowiednio przetworzone, zanim były poddawane kolejnym etapom przetwarzania. Celem było zapewnienie czystej i zrozumiałej transmisji mowy przy jednoczesnym dostosowaniu sygnału głosowego do ściśle określonych wymogów architektury łączności programu Apollo.

Moduł Voice Relay (przekaźnik sygnału głosowego) odpowiadał za sterowane przełączanie i trasowanie sygnałów związanych z transmisją głosu. W tamtym okresie przekaźniki elektromechaniczne wciąż znajdowały zastosowanie w aparaturze lotniczej i kosmicznej, ponieważ zapewniały prosty i przewidywalny sposób przełączania. Jest to jeden z elementów odróżniających technikę programu Apollo od współczesnej elektroniki: złożony system statku kosmicznego mógł łączyć w sobie wczesne układy scalone, dyskretne elementy półprzewodnikowe, podzespoły pasywne oraz zespoły elektromechaniczne.

Moduł Voice Modulator (modulator głosu) realizował specjalistyczne przetwarzanie sygnału kanału głosowego na potrzeby modulacji. Sygnał z mikrofonu astronauty musiał zostać włączony do znacznie szerszej struktury komunikacyjnej, zdolnej do przesyłania różnorodnych informacji. Inżynierowie programu Apollo musieli zatem precyzyjnie kontrolować poziomy sygnałów, skład częstotliwościowy oraz metody modulacji, aby umożliwić jednoczesne wykorzystanie dostępnych zasobów łączności do przesyłania zarówno głosu, jak i danych.

Moduł Data Detector (detektor danych) odpowiadał za funkcje związane z danymi pokładowymi i telemetrią. Statek Apollo nieustannie generował informacje techniczne dotyczące swojego stanu. Centrum Kontroli Lotu musiało monitorować parametry takie jak temperatura, napięcie, ciśnienie, status urządzeń oraz wiele innych wielkości pomiarowych. System łączności przetwarzał te informacje na sygnały zdolne do pokonania ogromnej odległości dzielącej statek od Ziemi.

Układ ogranicznika (limiter) kontrolował amplitudę sygnału i zapobiegał sytuacjom, w których nadmierne poziomy sygnału mogłyby przeciążyć kolejne stopnie układu. W złożonym systemie łączności nawet stosunkowo prosty ogranicznik może pełnić istotną funkcję ochronną. Utrzymywanie przewidywalnych poziomów sygnału pozwalało zachować poprawność działania kolejnych etapów modulacji i transmisji.

Sekcje modulatora dwufazowego (Bi-Phase Modulator) odpowiadały za przetwarzanie informacji cyfrowych na odpowiedni format modulacji. Techniki dwufazowe wykorzystują relacje fazowe do reprezentowania danych cyfrowych i doskonale sprawdzały się w niezawodnej łączności ze statkami kosmicznymi. Dzięki temu dane telemetryczne oraz inne informacje cyfrowe mogły stać się częścią starannie zorganizowanej struktury sygnału transmitowanego przez statek kosmiczny programu Apollo.

Moduł PMP zawierał również układy związane z generowaniem podnośnych oraz wzmacnianiem różnicowym. Podnośne były istotne, ponieważ pozwalały na organizację różnych kanałów informacyjnych w oddzielne struktury sygnałowe przed ich połączeniem w celu transmisji. W uproszczeniu łańcuch łączności można przedstawić następująco: głos astronauty i dane ze statku → przetwarzanie sygnału → stopnie podnośnych i modulacji → aparatura radiowa pasma S → antena statku → stacja odbiorcza na Ziemi. Moduł PMP zajmował w tym łańcuchu kluczowe miejsce.

Pod względem fizycznym PMP stanowi znakomity przykład amerykańskiej inżynierii elektronicznej lat 60 XX wieku, spełniającej wymogi dla sprzętu lotniczego i kosmicznego. Urządzenie miało masę około 6,5 kg i pobierało około 8,5 wata mocy. Jego zwarta konstrukcja mechaniczna, złącza elektryczne, okablowanie oraz moduły zostały zaprojektowane z myślą o trudnych warunkach załogowych lotów kosmicznych. Był to sprzęt przystosowany do przetrwania wibracji podczas startu, wstrząsów mechanicznych, zmian temperatury oraz innych obciążeń towarzyszących misjom kosmicznym.

System łączności programu Apollo nie powstał z dnia na dzień. W trakcie realizacji programu Gemini oraz na wczesnym etapie prac nad programem Apollo inżynierowie NASA zdobywali cenne doświadczenie w zakresie łączności ze statkami kosmicznymi, śledzenia obiektów, telemetrii i przetwarzania sygnałów. Następnie możliwości te rozszerzono na potrzeby misji, których celem był Księżyc. Szczególne znaczenie miała koncepcja Unified S-Band (zintegrowanego systemu pasma S), która pozwalała połączyć funkcje łączności, telemetrii, śledzenia i pomiaru odległości w jedną, spójną architekturę radiową statku kosmicznego, eliminując konieczność stosowania odrębnych systemów dla każdego z tych zadań.

Zanim rozpoczęły się loty misji Apollo na Księżyc, technika ta ewoluowała, tworząc niezwykle zaawansowaną sieć łączności. Statek kosmiczny przesyłał sygnały za pośrednictwem swoich anten w kierunku Ziemi, gdzie wielkie stacje naziemne odbierały te niezwykle słabe sygnały. Globalna sieć śledzenia NASA – obejmująca m.in. stacje z wielkimi antenami wchodzące później w skład sieci Deep Space Network (Sieci Łączności z Przestrzenią Kosmiczną) – zapewniała infrastrukturę naziemną niezbędną do utrzymania łączności ze statkami operującymi daleko poza orbitą okołoziemską.

Podczas misji Apollo 11 w lipcu 1969 roku ta technika odegrała kluczową rolę w jednym z najsłynniejszych wydarzeń w historii łączności. Gdy Armstrong i Buzz Aldrin pracowali na powierzchni Księżyca, sygnały głosowe oraz dane ze statku kosmicznego przesyłano przez system łączności księżycowej, aż ostatecznie docierały one na Ziemię. Miliony ludzi na całym świecie słuchały tych transmisji niemal w czasie rzeczywistym.

Za tą historyczną transmisją krył się ogrom pracy inżynierskiej, niewidocznej dla większości odbiorców.

Nie było wówczas nowoczesnych mikroprocesorów realizujących zaawansowane cyfrowe przetwarzanie sygnałów. Nie było miliardów tranzystorów zamkniętych w pojedynczych miniaturowych układach scalonych. Zamiast tego inżynierowie programu Apollo wykorzystywali dostępne im podzespoły: tranzystory, wczesne układy scalone, rezystory, kondensatory, transformatory, wzmacniacze, filtry, przekaźniki, modulatory, stabilizowane zasilacze oraz starannie zaprojektowane instalacje elektryczne.

I udało im się sprawić, że to wszystko działało.

Na tym właśnie polega prawdziwe znaczenie historyczne procesora wstępnej modulacji (PMP) misji Apollo. Urządzenie to stanowi świadectwo okresu, w którym amerykańska inżynieria lotnicza i kosmiczna gwałtownie przechodziła od układów opartych na pojedynczych tranzystorach ku elektronice scalonej, stawiając jednocześnie niezwykle wysokie wymagania w zakresie niezawodności każdego podzespołu. Sprzęt taki jak PMP nie był projektowany jedynie z myślą o pracy w warunkach laboratoryjnych, lecz z myślą o funkcjonowaniu na pokładzie statku kosmicznego – w miejscu, gdzie naprawa mogłaby okazać się niemożliwa, a łączność stanowiłaby dosłownie linię życia.

Dzisiejszy smartfon mieszczący się w dłoni potrafi przetwarzać sygnały w znacznie szerszym zakresie niż aparatura komunikacyjna misji Apollo. Jednak porównywanie tych urządzeń wyłącznie pod kątem mocy obliczeniowej pozwala przeoczyć istotę dokonanego wówczas osiągnięcia. Elektronika programu Apollo powstawała w oparciu o zupełnie inne priorytety: przewidywalność działania, rygorystyczne testy, weryfikację odporności na warunki środowiskowe oraz niezawodność kluczową dla powodzenia misji.

Procesor wstępnej modulacji jest zatem czymś znacznie więcej niż tylko dawnym urządzeniem elektronicznym. To namacalne świadectwo kultury inżynierskiej, która umożliwiła realizację misji Apollo – epoki, w której inżynierowie rozwiązywali niezwykle trudne problemy przy użyciu techniki o stosunkowo skromnych możliwościach, przekuwając te rozwiązania w sprzęt zdolny do transmisji sygnału z Ziemi na Księżyc.

Od mikrofonu astronauty po radiostację statku kosmicznego, od powierzchni Księżyca po potężne anteny na Ziemi – każda historyczna transmisja w ramach programu Apollo opierała się na niezwykłym łańcuchu układów elektronicznych. PMP był jednym z tych niedocenianych, a kluczowych ogniw tego łańcucha.

Ponad pół wieku później ten solidny, amerykański procesor lotniczy z lat 60 wciąż opowiada niezwykłą historię: zanim Księżyc mógł usłyszeć ludzkość, inżynierowie musieli najpierw nauczyć elektronikę przenoszenia naszych głosów przez przestrzeń kosmiczną.

Translate/Переводить »